Ci, których fascynują Wikingowie, bo oglądają o nich seriale, nie chcieliby znaleźć się w rzeczywistości na ich drodze, kiedy ci najeżdżali obce ziemie, plądrując, grabiąc i mordując bez litości. Paul Ham nie zostawia na Wikingach suchej nitki, opisując ich jako czysto destrukcyjną siłę, która przetaczała się w średniowieczu przez Europę. Robili to wyłącznie z chciwości oraz dlatego, że ich religią była wojna. I to dosłownie, jako że nordycka mitologia oparta jest na kulcie wojowników i nie ma w niej żadnej pochwały wartości takich jak dobro czy miłosierdzie. Wikingowie wychowywani byli więc w kulcie wojny i od małego do niej przyuczani. To był świat, w którym obowiązywało prawo siły. 

Norweski historyk również opisuje Wikingów bez całej tej romantycznej otoczki, jaką ich czasem otaczamy. Era wilka przypada na wiek X i XI, kiedy Wikingowie po wielokroć najeżdżali Anglię, usiłując ją sobie podporządkować, co na chwilę im się nawet udało. Przepychanki toczyły się również na terenie Skandynawii. Bezwzględne walki o władzę, często nawet z własnymi krewnymi, ciągle zmieniające się sojusze… To był też jednak czas, kiedy na scenę w Północnej Europie wkraczało chrześcijaństwo - wikińscy władcy chrzcili się na potęgę, zmuszali też do przejścia na chrześcijaństwo swoich ludzi, choć nie wynikało to wcale z prawdziwej wiary i pobożności, tylko raczej z politycznych kalkulacji. Wikingowie nawet Chrystusa postrzegali jako boga wojny!, włączając go w swoje stare wierzenia, które jeszcze długo kultywowali wespół z chrześcijaństwem. Tore Skeie wspaniale oddaje klimat tych czasów: tłumaczy realia, jakie wtedy panowały, w co wierzyli ludzie, jaką mieli mentalność, tworzy barwne opisy bitew. To są najciekawsze fragmenty tej książki. Kiedy uświadamiamy sobie, jak często patrzymy na historię, zwłaszcza tak dawną, przez pryzmat naszych obyczajów, wyobrażamy sobie jej liniowy przyczynowo-skutkowy przebieg, gdy rzeczywistość była dużo bardziej chaotyczna, przypadkowa i będąca efektem improwizacji, a nie jakichś dalekosiężnych planów. Na przykład warto uświadomić sobie, jak “młoda” była wtedy Europa - owi wojownicy, a często też władcy to byli bardzo młodzi ludzie - nawet jeszcze nastolatkowie czy dwudziestolatkowie. Nic dziwnego, że panowała wtedy przemoc, gdyż w tym wieku mężczyźni nabuzowani testosteronem przejawiają jej najwięcej, a najmniej mają rozumu. Kobiety zaś w tamtych czasach nie miały nic do gadania. 

Era Wilka opisuje właściwie schyłek epoki Wikingów. Po zadomowieniu się chrześcijaństwa w Skandynawii zmienił się modus operandi, choć przetasowania polityczne nadal trwały. Sporo w tej książce o Anglii - to są czasy poprzedzające podbój normański, który - w przeciwieństwie do duńskiego okazał się trwały. Poza tym autor koncentruje się na życiu Olafa Haraldssona, jednego z norweskich królów, który został obwołany świętym. Choć widzimy, że w jego życiu nie było żadnej świętości, jego władza opierała się na tym, co nakradł, a rządził też siłą. Skeie wcale nie tłumaczy czym sobie on na tę świętość zasłużył - to tak, jakbyśmy my wynieśli do tej rangi Mieszka I. Z tym miałam właśnie problem - trudno mi było zrozumieć czemu autor opisuje akurat tę postać, mylił mi się on z innym Olafem, też postacią na poły mityczną w Skandynawii - Trygvassonem, tym który zapoczątkował chrystianizację Skandynawii. Zapewne dla Norwegów te kwestie byłyby bardziej zrozumiałe. 

Era Wilka jest przykładem takich książek o historii, których na szczęście pojawia się coraz więcej - pisanych potoczystym językiem, niezanudzających suchymi faktami znanymi ze źródeł, przybliżających historię od tej mniej znanej strony nie tylko władców, ale i zwykłych ludzi, nie tylko zwycięzców, ale i przegranych. Dobrze, że do tej pozycji zapewniono konsultację historyczną, choć trochę zabawne było dla mnie poprawianie norweskiego historyka, piszącego o własnym kraju, przez polskiego profesora. Jakieś nieścisłości w tekście wynikają raczej z tego, że źródła dotyczące tamtych czasów są naprawdę skąpe - autor podkreśla, że nie zapisywano wtedy niczego, często jedynym źródłem wiedzy są wiersze skaldów oraz przekazywane ustnie sagi (spisane dopiero sporo później). 

Ciekawe, że Skandynawowie, narody postrzegane teraz jako najbardziej pokojowe i demokratyczne, mają tak krwawą przeszłość. 

Metryczka: 
Gatunek: historyczna 
Główny temat: Wikingowie
Miejsce akcji: Europa
Czas akcji: XI wiek
Ilość stron: 344
Moja ocena: 5/6 
 
Tore SkeieEra Wilka. Wikingowie, Anglosasi i Imperium Morza Północnego, Wydawnictwo Rebis, 2025

Komentarze

instagram @dzienpozniej

Copyright © Dzień później