• ...umysł zaś potrzebuje książek, podobnie jak miecz potrzebuje kamienia do ostrzenia, jeśli, oczywiście, ma zachować swoją ostrość...

    Kresy Rzeczypospolitej


    Dziś trochę nietypowo, bo nie piszę na blogu o czasopismach, ale Pomocnik historyczny Polityki nie do końca jest czasopismem. To raczej coś z pogranicza gazety i książki. Jego nowy numer poświęcono Kresom. Kresy jawią się często nam, Polakom, jak coś w rodzaju raju utraconego, Arkadii, która została nam brutalnie zabrana. Wspomnienia tych, którzy tam się wychowali i stamtąd przyjechali oraz obraz Kresów, jaki jest nam przekazywany w literaturze oscylują wokół sielskiego dzieciństwa, bezkresów lasów i pól, polowań oraz uświęconych tradycją rodzinnych spotkań w pięknych dworkach. Tymczasem okazuje się, że tereny te były biedne i zacofane, a życie na nich dalekie było od idylli. O ile oczywiście ktoś nie należał do uprzywilejowanych warstw ziemiaństwa. Na osobne omówienie zasługują najważniejsze kresowe ośrodki miejskie, w których do dziś tlą się polskie sentymenty: Wilno i Lwów.

    W Pomocniku historycznym znajdziemy artykuły omawiające historię Kresów, życie codzienne na tych terenach oraz utratę tych terytoriów po drugiej wojnie światowej. Artykuły te właściwie rozwiewają tytułowy mit Kresów: autorzy piszą, że pojęcie to (i jego mit) narodziło się w XIX wieku, po rozbiorach Polski. Niewątpliwie do jego umocnienia przyczynił się Henryk Sienkiewicz ze swoimi powieściami ku pokrzepieniu serc, ale także inni pisarze, opiewający piękno tamtych ziem. Przecież właściwie wszyscy nasi wieszczowie stamtąd pochodzą.


    Mamy tu perspektywę czysto historyczno-polityczną, odartą z sentymentów, co czyni z tego wydawnictwa rzecz rzetelną, ale trochę trudną w odbiorze. Mnie brakowało właśnie takiego lżejszego spojrzenia, poświęcenia więcej miejsca temu, jak wyglądało codzienne życie na Kresach, jak wyglądały tradycje zabarwione wschodnimi wpływami. Rozczarowało mnie też, że nie ma tu artykułu poświęconego stricte Lwowowi, a przecież jest to jedno z najważniejszych kresowych miejsc. 

    Wydawnictwo jest starannie zredagowane i opatrzone szeregiem pięknych zdjęć. Nawet więc, jeśli nie jest ono tak do końca wyczerpujące, warto mu się przyjrzeć. Czekam na historię Śląska!

    2 komentarze:

    1. Jesli interesuje Cię temat, to polecam blog Kresy zaklęte w ksiązkach, jesli jeszcze go nie znasz, oczywiscie.

      OdpowiedzUsuń

     

    Ulubione

    About Me

    Moje zdjęcie
    Katowice, Śląsk
    Mól książkowy starej daty. Z urodzenia i zamieszkania Ślązaczka, choć serce ciągnie mnie w góry. Kocham przyrodę, ciepło i słońce. Zachwycają mnie krajobrazy południowej Europy, jestem italofilką. Uwielbiam koty i żałuję, że mam zbyt małe mieszkanie, by przygarnąć jeszcze co najmniej jednego. Najlepiej rudzielca :) Kontakt do mnie: joly_fh@gazeta.pl