• ...umysł zaś potrzebuje książek, podobnie jak miecz potrzebuje kamienia do ostrzenia, jeśli, oczywiście, ma zachować swoją ostrość...

    Carnivia - Herezja


    Pułkownik karabinierów zostaje wezwany w nocy na plac budowy nowej amerykańskiej bazy pod Vicenzą. Mają tam miejsce protesty przeciwko całej inicjatywie. Wkrótce okazuje się, że porwana została nastoletnia córka jednego z amerykańskich oficerów, a porywacze deklarują się jako członkowie ruchu Azione dal Molin i żądają referendum na temat budowy bazy. Wiadomości oraz filmiki z porwaną Mią przesyłane są w świat za pośrednictwem portalu Carnivia.

    W drugim tomie kryminalnej trylogii Jonathana Holta spotykamy naszych już dobrych znajomych z Bluźnierstwa: Włoszkę Kat Tapo oraz jej przełożonego, Aldo Piolę, Amerykankę Holly Boland, a także Daniele Barbo. Przyznaję, że zdążyłam się już z nimi zżyć i ich polubić. Każda z tych postaci jest inna i nie są one sztampowe, ani też jednowymiarowe. Zarówno Kat, jak Holly łączy to, że są niezwykle silnymi kobietami, które muszą działać w środowisku zdominowanym przez mężczyzn i z tego tytułu doświadczają nieraz nieprzyjemności. Każda z nich walczy z tym na swój sposób - mnie bliższa jest Holly, aczkolwiek pewna siebie Kat wzbudza mój podziw - nie wiem tylko, czy bohaterka ta nie jest nazbyt "męska" w swoim zachowaniu. Ponieważ we Włoszech popełniono przestępstwo z udziałem Amerykanki, drogi Kat i Holly znowu się przecinają. I ponownie jest to współpraca nie pozbawiona problemów, min i zasadzek, podobnie jak całe śledztwo. Porwanie Mii jest tylko wierzchołkiem góry lodowej. Znowu na jaw wychodzą brudne sprawki i tajemnice sprzed lat - tym razem sięgające do czasów II wojny światowej - w które zamieszane są m.in. Kościół i Stany Zjednoczone. Polski tytuł powieści wprowadza jednak zamieszanie, bowiem z Herezją jej treść nie ma nic wspólnego, natomiast oryginalny tytuł - Abduction - oznacza właśnie porwanie.

    Czy Herezja dorównuje swoją klasą Bluźnierstwu? Podobnie, jak w Bluźnierstwie, w drugim tomie mamy do czynienia z istnym kłębowiskiem nitek, które jednak śledczy bezbłędnie rozplątują. Czytelnik na pewno nie byłby sam w stanie dojść o co w tym chodzi i co się ze sobą łączy.  Akcja Herezji nie jest jednak tak wciągająca, ani tak dynamiczna, jak akcja pierwszego tomu - przez pierwsze strony trzeba się przebijać, bo zaczyna się dosyć nieciekawie, od sprawy, która pozornie nie ma nic wspólnego z wątkiem głównym. Także odkrycie wielopoziomowej intrygi, kryjącej się za przedstawionymi wydarzeniami, nie mrozi już tak krwi w żyłach, jak to działo się w pierwszym tomie. Ponownie Holt buduje tu jakąś teorię z kręgu spiskowych, na tyle prawdopodobną, że możemy zastanawiać się, na ile to, co pisze faktycznie miało miejsce... Poza historycznymi odwołaniami, autor dotyka tu również obecnej polityki Stanów Zjednoczonych, dotyczącej walki z terroryzmem i torturowania więźniów. Jak widać USA są mocarstwem, co do którego motywów i postępowania rodzi się wiele wątpliwości...   A co z Carnivią? Czy jej sekrety odkryły się przed czytelnikiem trochę bardziej, niż w Bluźnierstwie? I tak, i nie. Poznajemy trochę lepiej Daniele Barbo, Carnivia odgrywa tu zasadniczą rolę, jeśli chodzi o kontakt z porywaczami, ale nadal to nie portal jest w centrum uwagi - akcja wcale nie toczy się równolegle w świecie wirtualnym i rzeczywistym. Carnivia jest tylko kanałem, pomagającym bohaterom w komunikowaniu się, podejmowaniu pewnych działań - takich, które możliwe są tylko w cyfrowym świecie.

    Trylogia Holta na pewno nie jest prostym kryminałem, czy też sensacją, lecz próbuje wzbudzić nasz niepokój oraz refleksje odnośnie aktualnych problemów światowych, takich jak rola Stanów Zjednoczonych w kreowaniu światowej polityki czy też kwestie związane z rozwojem nowoczesnych technologii i przejmowaniu przez nie kontroli nad naszym życiem. Rzecz jasna sporo dowiadujemy się również o Włochach i nie zawsze są to sprawy równie przyjemne, jak pyszne jedzenie lub cudowne krajobrazy. Włochy to kraj pełen wewnętrznych sprzeczności, niejednolity, przeżarty korupcją i partykularnymi interesami. Sempre crolla, ma non cade.* W Herezji mamy okazję odwiedzić nie tylko Wenecję, ale także Rzym oraz górskie tereny Italii. Jak już wspomniałam, Herezja nie jest już tak dynamiczna, jak Bluźnierstwo, lecz to cały czas jest wyśmienita sensacja. Zazdroszczę Holtowi (który przecież jest początkującym pisarzem) umiejętności rozwijania tylu wątków i umiejętnego łączenia ich w sensowną całość. Podoba mi się też sposób kreowania przez niego bohaterów, tak że są to postacie wiarygodne, ludzkie i budzące w czytelniku emocje. Niezwykłe jest to, że Brytyjczyk pisze o Włoszech w taki sposób, jakby znał ten kraj od podszewki (choć czy tak jest, pewnie lepiej na ten temat mógłby się wypowiedzieć rodowity Włoch). Oby tak dalej - czekam z niecierpliwością na trzecią część Trylogii i kolejne powieści Jonathana Holta.

    Metryczka:
    Gatunek: kryminał/sensacja
    Główny bohater: Kat Tapo i Holly Boland
    Miejsce akcji: Wenecja/Włochy
    Czas akcji: współcześnie
    Moja ocena: 5/6

    Jonathan Holt, Carnivia - Herezja, Wyd. Akurat, 2014 

    Książka bierze udział w wyzwaniu Czytam opasłe tomiska (432 str.) oraz Okładkowe love

    *Ciągle się chwieje, ale nigdy nie upada

    1 komentarze:

    1. Ja właśnie przeczytałam Bluźnierstwo i bardzo chce przeczytać Herezję i sama sprawdzić jaka ona będzie.

      OdpowiedzUsuń

     

    Ulubione

    About Me

    Moje zdjęcie
    Katowice, Śląsk
    Mól książkowy starej daty. Z urodzenia i zamieszkania Ślązaczka, choć serce ciągnie mnie w góry. Kocham przyrodę, ciepło i słońce. Zachwycają mnie krajobrazy południowej Europy, jestem italofilką. Uwielbiam koty i żałuję, że mam zbyt małe mieszkanie, by przygarnąć jeszcze co najmniej jednego. Najlepiej rudzielca :) Kontakt do mnie: joly_fh@gazeta.pl