Jane Austen i jej racjonalne romanse

Jane Austen żyła w epoce gregoriańskiej, czasach zielonej Anglii, czasów dominującego ziemiaństwa, małych wiosek i dziedzicznych posiadłości, czasów sprzed rewolucji przemysłowej, nieskażonej jeszcze chciwością nadchodzącej epoki. W tym też duchu pisała Jane Austen - jej twórczość koncentruje się na “małych sprawach” i małych ojczyznach - lokalnych społecznościach, kwestiach obyczajowych oraz moralności obowiązującej w “wyższych sferach”. Damy i dżentelmenów. Te normy obyczajowe jeszcze nie były jednak tak sztywne, jak w nadchodzącej epoce wiktoriańskiej.
 

Ci dżentelmeni i ich damy mieli jednak bardzo konkretne zmartwienia materialne: jak w dość sztywnej, utrwalonej strukturze społecznej i mikromobilności, wykroić dla siebie kawałek tortu, wystarczający na godne życie. Jakąś plebanię, albo posadę państwową lub spadek po bogatej ciotce. Męską rzeczą było zdobyć zadowalające źródło dochodu - bez pieniędzy nie było szans na ożenek - co opisuje kilkakrotnie Przedpełska-Trzeciakowska w swojej książce. Kobiecą natomiast - zdobyć mężczyznę z odpowiednim źródłem dochodu. Tym bardziej, że kobieta wtedy była w zasadzie pozbawiona praw, całe życie podporządkowana albo ojcu albo mężowi. Nic więc dziwnego, że to właśnie kwestia znalezienia męża - nie tylko posiadającego przymioty charakteru, ale i wystarczający dla utrzymania rodziny dochód, stoi w centrum powieści Austen. Miłość miłością, ale bez pieniędzy nic z tego nie będzie. Twórczość Austen stanowi więc ilustrację brytyjskiego klasizmu. Nawiasem mówiąc właśnie powieści Jane Austen posłużyły Thomasowi Piketty’emu za obliczenie dochodów, jakimi dysponowało ówczesne angielskie ziemiaństwo, a co stanowiło punkt wyjścia do pokazania pogłębiających się w przeciągu XIX wieku nierówności.  

Sama pisarka nie należała do specjalnie majętnych - była córką pastora i w tej wielodzietnej rodzinie żyło się raczej skromnie. Jej braciom udało się jednak uzyskać pozycję, a nawet i majątek - a to dzięki temu, że rodzina Austenów nie była pozbawiona koneksji. Jane natomiast nie wyszła za mąż i całe życie orbitowała w kręgu własnej rodziny. Przedpełska ukazuje pisarkę jako kobietę otoczoną bliskimi, kochaną i szanowaną przez nich, także kobietę, której udało się osiągnąć sukces “zawodowy”, co było w tamtych czasach niezłym wyczynem. A w świetle tego, jak w powieściach Austen zostały przedstawione relacje damsko-męskie i małżeństwa, należy się zastanawiać, czy Austen aby nie była ze swojego losu “starej panny” zadowolona. Odbija się w nich bowiem trudna sytuacja kobiet, zmuszonych do zawierania małżeństw po to, by zapewnić sobie byt, po czym małżeństwo stanowiło dla nich zagrożenie dla zdrowia i życia. Przedpełska dobitnie pisze, że mężczyźni kochali swoje żony i tą miłością je zabijali - wielokrotne ciąże i porody nie raz kończyły się śmiercią, co miało miejsce także wśród bliskich pisarki. 

Udało się zatem Przedpełskiej stworzyć przekonujący portret Jane Austen, w tym jakiś rys charakterologiczny, a przecież źródeł na temat pisarki jest tak niewiele: jakieś resztki listów, relacje z drugiej ręki (jej siostrzenic, bratanków), no i same powieści. W Jane Austen i jej racjonalnych romansach tłumaczka analizuje twórczość Austen, wskazując na cechy języka i stylu, niuanse dotyczące relacji pomiędzy bohaterami, opierające się o wartości i zasady moralne, jakich winni przestrzegać angielscy dżentelmeni i damy też. Angielka piętnowała hipokryzję, wywyższanie się nad innych, pazerność, brak opanowania. Dumę i uprzedzenia. Sytuację kobiet, będących często po prostu przedmiotem transakcji. Nie zajmowała się natomiast polityką, przemianami gospodarczymi, jakich była świadkinią - niewolnictwem, eksplozji kapitalizmu, buntu luddystów, rosnącej biedy niższych warstw społecznych. Na pewno nie była Austen buntowniczką, kontestatorką obowiązujących norm; nie była jednak ślepa na wady systemu - była po prostu realistką, pokazywała rzeczy takimi, jakimi są. Podobno w jej późniejszych powieściach widać jednak delikatną dezaprobatę dla zdemoralizowanego księcia Regenta, który na tronie zastąpił ukochanego w Anglii Jerzego III. Krótko mówiąc - powieści Austen same w sobie stanowią świadectwo czasów w jakich żyła. 

Sama nie jestem specjalną fanką Jane Austen, nie czytałam ich jako nastolatka, ale skoro jest ona uwielbiana przez rzesze po dziś dzień i doceniana przez krytyków, to ją szanuję. Twórczość Austen przeszła do klasyki literatury i stanowi inspirację dla całych pokoleń twórców. Niesamowite dla mnie jest to, że najbardziej poczytne powieści tej pisarki zostały stworzone przez ledwie dwudziestokilkulatkę z angielskiej prowincji, mającej domowe wykształcenie i właściwie zerowe doświadczenie życiowe (kiedy pisarka tych doświadczeń nabrała, widać to w jej późniejszych książkach). Wszystko to wskazuje na to, że Austen była naturalnym, samorodnym pisarskim talentem, niewymagającym nawet szlifowania. Niegasnąca popularność Dumy i uprzedzenia, Rozważnej i romantycznej czy Mansfield Park jest tym bardziej zdumiewająca, że jednak trudno te powieści uznać za ponadczasowe i przemawiające do ludzi po 200 latach. O ile jeszcze jakieś 50-70 lat temu - świat Austen mógł być zrozumiały dla czytelników, to już dziś z jego wartości nic nie pozostało. Jane Austen - według Przedpełskiej - cechowała się jeszcze oświeceniową rozwagą oraz poszanowaniem dla tradycyjnych wartości, takich jak skromność, lojalność, wierność samemu sobie. Miała rozum w epoce, w której rozum nie był rzeczą kobiecą. Dziś zamiast rozwagi “kierujemy się sercem”, skromność i powściągliwość zastąpione zostały przez ekstrawertyzm i narcyzm, zamiast ciszy i spokoju mamy narastający zgiełk, a przyroda tak hołubiona w georgiańskiej Anglii, została zupełnie zdominowana przez człowieka. Kobiety natomiast rozumieją, że tradycyjny układ małżeński nie przynosi im wiele korzyści - i w związku z tym, wiele z nich same wybiera życie “starej panny”. 

Biografię tę cechuje niezwykle przyjemny, gawędziarski i ciepły styl, łatwy w lekturze. Autorka pisze ze swadą, z niekłamaną sympatią dla swojej bohaterki, a jednocześnie widać, że posiadła sporą wiedzę na temat twórczości Jane Austen i czasów, w jakich żyła, tak że z “niczego” w zasadzie, udaje jej się złożyć sporej objętości książkę. Nic zresztą dziwnego - jako tłumaczka Austen Anna Przedpełska-Trzeciakowska musiała zagłębić się w temat. Ta biografia nie tylko pokazuje pisarkę, ale i bogato odwzorowuje tło historyczne - klimat ziemiańskiej, konserwatywnej Anglii. Nie zmienia to jednak faktu, że prawdziwe życie Austen - jej myśli, emocje, inspiracje - zostaną dla nas już na zawsze owiane mgłą tajemnicy. 

Metryczka: 
Gatunek: biografia
Główna bohaterka: Jane Austen
Miejsce akcji: Wielka Brytania
Czas akcji: XVIII/XIX wiek 
Ilość stron: 384
Moja ocena: 5/6 
 
Anna Przedpełska-Trzeciakowska, Jane Austen i jej racjonalne romanseWydawnictwo W.A.B, 2026 (wyd. 3) 


Komentarze

instagram @dzienpozniej

Copyright © Dzień później