• ...umysł zaś potrzebuje książek, podobnie jak miecz potrzebuje kamienia do ostrzenia, jeśli, oczywiście, ma zachować swoją ostrość...

    Gotowi na jesień?


    Oczywiście złotą polską jesień, ze słonkiem przygrzewającym, ale nie palącym, gruszkami i jeżynami, z babim latem, z dymami snującymi się nad polami (co ja piszę, w Katowicach??).

    Lubię wrzesień. To taki fajny miesiąc, kiedy często mamy jeszcze letnią pogodę, jeszcze można poszaleć na wakacjach (np. pojechać w góry), stragany z warzywami oszałamiają wyborem i kolorami, ale drzewa już się powoli złocą, a chłodne poranki i wieczory zaczynają dokuczać... Wciąż doskwiera mi tęsknota na latem i wakacjami, ale powoli robi się też atmosfera najbardziej sprzyjająca czytaniu książek, tudzież pisaniu o nich. Można okutać się szalem i zasiąść w jesiennym słoneczku na ławce w parku, można zadekować się w kawiarni, można wreszcie z herbatą wtopić się w ulubiony fotel, bez wyrzutów sumienia. Co będę czytać? Marzy mi się, że wreszcie zabiorę się za wszystkie zaległości, te wszystkie lektury, które z typową dla moli książkowych prokrastynacją, odkładałam na "później". Są wśród nich i największe hity Elżbiety Cherezińskiej, i najnowsza powieść Elizabeth Gilbert, Pobojowisko Crummey'a, powieści Cabre, a w końcu dwie pozycje Herbjorg Wassmo. Mam ochotę na wszystko, co retro, z nutką melancholii, nostalgii, a najbardziej "jesiennie" kojarzą mi się powieści historyczne, szczególnie te z początków XX wieku. Propozycji z tego gatunku jest tak wiele, że będę musiała je jakoś poselekcjonować.

    Jeszcze przed wyjazdem do Chorwacji, pooddawałam skrupulatnie to, co się dało do biblioteki i... kupiłam kilka książek, korzystając z promocji w Znaku i księgarniach Świata Książki z 50% obniżką. Jak widzicie, wśród z nowości jest tu tylko bardzo rekomendowana książka Alexandry Richie, Warszawa 1944



     Do biblioteki natomiast pobiegłam od razu po powrocie i w kolejce do czytania mam:



    We wrześniu pojawia się też w księgarniach naprawdę sporo ciekawych nowości książkowych, od których można dostać oczopląsu. Wśród nich moją uwagę zwróciły:
     
    Druga część przygód detektywa Cormorana Strike'a jest chyba najbardziej wyczekiwaną przeze mnie jesienną książką. Tym razem główny bohater tropi sprawę zaginięcia znanego pisarza, a zatem spodziewam się smaczków z życia literatów... Pisarz Owen Quine zaginął. Jego żona zleca sprawę prywatnemu detektywowi Cormoranowi Strike’owi. Kobieta sądzi, że mąż potrzebował kilku dni dla siebie, jak to zdarzało się już wcześniej. Strike ma go odnaleźć i sprowadzić do domu. W trakcie śledztwa okazuje się, że powód zniknięcia Quine’a może być znacznie poważniejszy niż podejrzewa żona. Wydawnictwo Dolnośląskie
     
    Bardzo obiecująco zapowiada się również Ostatni pociąg do Paryża, powieść historyczna z czasów tuż przez drugą wojną światową. Tajemnice, miłość, zdrada, szpiegostwo na tle przedwojennej Europy. Rok 1935. Rose Manon, dziennikarka z nowojorskiej redakcji, dostaje wymarzoną pracę jako zagraniczna reporterka w Paryżu. W mieście świateł poznaje Leona, niemieckiego antynazistę. Znajomość przekształca się w romans, jednocześnie Rose zostaje wplątana w niewyjaśnione morderstwo. Dom Wydawniczy PWN


    Nowa powieść autorki Sekretnego życia pszczół, już przed premierą zdobywa pochwały. Sarah Grimké jest córką sędziego sądu najwyższego Karoliny Południowej, plantatora zaliczanego do elity Charlestone. Nie potrafi się jednak podporządkować obowiązującym w jej świecie konwenansom. Marzy o tym, żeby studiować i zostać pierwszą kobietą prawnikiem. Na swoje jedenaste urodziny dostaje niecodzienny prezent – wyciągniętą z czworaków i obwiązaną lawendowymi wstążkami czarnoskórą Hetty, zwaną Szelmą.  Wydawnictwo Literackie

     
    Kulisy pracy i życia Zygmunta Freuda, tym razem widziane oczyma nie jego żony, czy kochanki, ale siostry. W życiu Adolfiny Freud od najmłodszych lat strach przeplatał się z bólem i gorączkowym pragnieniem miłości. Jedynym wsparciem w domu był jej starszy brat, Zygmunt. To on pokazał jej świat filozofii i sztuki, w który mogła uciec. To dzięki niemu poznała swoją jedyną miłość i najbliższych przyjaciół. To on był odpowiedzialny za jej pierwsze lęki i traumy. Wydawnictwo W.A.B.



    Jeszcze nie przeczytałam ostatniej książki Bernarda Miniera, Krąg, a tu już wychodzi kolejny kryminał tego autora. Koniecznie muszę nadrobić zaległości, bo Bielszy odcień śmierci plasuje się w zdecydowanej czołówce mojego rankingu kryminałów. Martin Servaz przebywa w klinice dla znerwicowanych policjantów. Pewnego dnia otrzymuje pocztą kartę magnetyczną do pokoju hotelowego, w którym rok wcześniej pewien artysta popełnił samobójstwo. Wydawnictwo Rebis



    To z kolei kolejna powieść jednej z moich ulubionych autorek. Ja miałabym nie przeczytać książki Yrsy Sigurdardottir? W życiu. Choć tym razem bez prawniczki Thory. Ódinn zamieszkał sam z jedenastoletnią córką Rún po śmierci byłej żony, która wypadła z okna. Ale ojciec i córka nie są ze sobą zżyci…Pewnego dnia otrzymuje w pracy nowe zadanie: ma ustalić, co działo się wiele lat temu w Krókur, położonym na odludziu i zamkniętym domu wychowawczym dla chłopców. Bada między innymi sprawę śmierci dwóch z nich – chłopcy w tajemniczych okolicznościach udusili się spalinami w samochodzie. Wydawnictwo Muza


    Z półki biografii kłania się książka poświęcona postaci Oriany Fallaci, fenomenalnej włoskiej dziennikarki i pisarki. Na podstawie niepublikowanych dotąd dokumentów i rozmów z ludźmi, którzy znali osobiście Orianę Fallaci, Cristina De Stefano nakreśliła wizerunek kobiety naszych czasów, odważnej, ceniącej nade wszystko wolność przy dokonywaniu wszelkich wyborów. Kobiety, która często budziła kontrowersje, która jednak mogła o sobie powiedzieć: „Nie wiem, czy jestem dobra w tym, co robię. Wiem, że ciężko pracuję i mam godność. Dowodzi tego całe moje życie”. Wydawnictwo Sonia Draga



    Oczyszczenie jest zapowiadane jako powieść w klimacie Pachnidła Patricka Suskida, z Paryżem w roli głównej. Jest 1785 rok, rewolucja francuska wisi w powietrzu. Najstarszy cmentarz Paryża jest przepełniony, ziemia wyrzuca na wierzch grzebane w niej ciała, a opary zatruwają miasto i odurzają jego mieszkańców. Młody inżynier Jean-Baptiste Baratte dostaje od króla zadanie oczyszczenia nekropolii. Na Cmentarzu Niewiniątek odkrywa, że czasem rozkład toruje drogę dla nowego początku. Wydawnictwo Znak


    Druga część cyklu Złoty wiek Jana Guillou. Może będzie ciekawsza, niż pierwsza? Z pewnością ma ładniejszą okładkę... Upłynęło wiele lat od czasu, gdy Sverre i jego bracia, Lauritz i Oscar, dorastali w biednej rybackiej rodzinie w Vestland w Norwegii. Dzięki niezwykłym zdolnościom technicznym - (...) - zdobyli najlepsze na ówczesne czasy wykształcenie: dyplomy inżynierskie uniwersytetu w Dreźnie. Lauritz powrócił do Norwegii, Oscar zniknął w Niemieckiej Afryce Wschodniej - zaś Sverre ze swym ukochanym lordem wyjechał do Anglii. Wydawnictwo Sonia Draga



    Nowa propozycja od Wiatru od morza to właśnie ta książka, o której wspominałam przy okazji Targów Książki w Warszawie. Wychodzi pod sam koniec września. Niezwykła powieść o wyprawie morskiej z Anglii na Tasmanię – opowiedziana przez 21 narratorów, przełożona przez 21 tłumaczy! Rok 1857. Natchniony pastor Geoffrey Wilson postanawia udowodnić, że biblijny ogród Eden znajduje się na Tasmanii. Wydawnictwo Wiatr od morza 

    I wreszcie... zastanawiałam się, czy o tym wspominać, bo biografie żyjących celebrytów zawsze wzbudzają moją nieufność, ale trudno byłoby nie zwrócić uwagi na biografię jednej z największych współczesnych gwiazd telewizji. Pytanie stawiane w opisie książki zaiste jest intrygujące. Jakie cechy sprawiły, że Benedict Cumberbatch z sukcesem wciela się w postać jednego z najsłynniejszych bohaterów kultury masowej, Sherlocka Holmesa? Oparta na drobiazgowej analizie biografia odtwórcy głównej roli w serialu „Sherlock”, ukazująca niezwykłą karierę człowieka, który z wyrabiającego sobie nazwisko aktora stał się multimedialną gwiazdą. Wydawnictwo REA



    Sporo tego. Znowu pewnie chęci przekroczą możliwości, znowu trzeba będzie wybierać między kuszącymi nowościami, a zaległościami.

    Spoza książkowych planów nie wypada mi nie wspomnieć o Mistrzostwach Świata w siatkówce, na które wybieram się do Spodka. A podobno Katowice są jedynym miastem w Polsce, gdzie wszystkie mecze można oglądać za darmo -  na telebimie, przez Spodkiem... Poza tym czekają mnie dwa fajne szkolenia, które organizuję w Beskidach - już nie mogę się doczekać wizyty w Brennej :)

    A Wy, jakie macie plany na wrzesień?

    9 komentarze:

    1. O, ja już bym chciała taką typową, złotą jesień :). Moja ulubiona pora roku! Kiedyś uwielbiałam wiosnę, ale teraz mnie w tym czasie alergie dręczą ;/. A jesień nadal jest przyjemna :). Nawet jeśli będzie padać, to po prostu człowiek się w ciepełku z herbatą i książką ukryje ;) (jeśli grafik na to pozwoli ;/ ). Planów na razie nie robię. Muszę się z tymi, co już są do końca ogarnąć.

      OdpowiedzUsuń
    2. Jako czytelnik jestem na jesień przygotowana. Jako osobnik skrajnie ciepłolubny nieco mniej; już zaczynam marznąć:)

      OdpowiedzUsuń
    3. "Ostatni pociąg..." i "Jedwabnik" też mnie ciekawią.

      OdpowiedzUsuń
    4. Gotowa jestem jak nie wiem co. Lubię jesień (jak wszystkie pory roku zresztą), nawet tę szaro-burą, deszczem i wiatrem niosącą :)
      Książkowo jestem zabezpieczona, tylko nie wiem czy finansowo, a u Ciebie wypatrzyłam "Oczyszczenie" Millera i się skuszę.

      OdpowiedzUsuń
    5. Ach, jesień <3 Uwielbiam! Piękne lektury wybrałaś na ten czas, bo Gilbert jak wiesz BARDZO polecam, "Pobojowisko" również BARDZO BARDZO (szykuj chusteczki), a "Księgi Diny" (którą wyczuwam tam) - zazdroszczę, bo uwielbiam film. Z zapowiedzi biografia Oriany Fallaci mnie zachwyca, "Jedwabnik" i "Anglicy na pokładzie" - ci ostatni już czekają na półce przedpremierowo i nie mogę się doczekać lektury - podobno prześwietne :)

      OdpowiedzUsuń
    6. Och, ja niestety nigdy nie jestem gotowa na jesień. Złota jest piękna, to fakt, ale najwyraźniej nie umiem żyć tą chwilą, i już oczyma wyobraźni widzę szarugę, błoto, śnieżną breję, siebie zakutaną w zimową kurtkę i klnącą pod nosem przy skrobaniu szyb samochodu, który nie wiadomo czy postanowi ruszyć, czy nie. No nie potrafię się cieszyć, nie potrafię. To chyba ułomność jakaś...

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. :( Miejmy nadzieję, że zgodnie z ostatnimi trendami, zanim zacznie się ta szaruga i breja, czekają nas jeszcze ze 2 miesiące łagodnej pogody

        Usuń

     

    About Me

    Moje zdjęcie
    Katowice, Śląsk
    Mól książkowy starej daty. Z urodzenia i zamieszkania Ślązaczka, choć serce ciągnie mnie w góry. Kocham przyrodę, ciepło i słońce. Zachwycają mnie krajobrazy południowej Europy, jestem italofilką. Uwielbiam koty i żałuję, że mam zbyt małe mieszkanie, by przygarnąć jeszcze co najmniej jednego. Najlepiej rudzielca :) Kontakt do mnie: joly_fh@gazeta.pl