• ...umysł zaś potrzebuje książek, podobnie jak miecz potrzebuje kamienia do ostrzenia, jeśli, oczywiście, ma zachować swoją ostrość...

    Nowości w mojej biblioteczce


    Lubimy podglądać biblioteczki innych moli książkowych, wpisy ze stosikami cieszą się niesłabnącym powodzeniem. Sama unikam gromadzenia książek, wyprzedaży, skłaniających do zakupów na ilość, a nie na jakość i skutkujących nabywaniem pozycji, które nigdy nie doczekają się lektury. Są jednak takie książki, którym nie jestem w stanie się oprzeć, zresztą co byłoby to za życie, gdybym od czasu do czasu nie mogła poszaleć w księgarni. Chwalę się zatem tym, co zgromadziło się w ciągu ostatnich dwóch miesięcy, bo ten stosik to creme de la creme.


    Mój własny egzemplarz A lasy wiecznie śpiewają jest już przeczytany, co zakrawa chyba na jakiś rekord, a jest zasługą wyzwania czytelniczego. Na Czarnego hrabię czekałam kilka miesięcy - pierwszy raz w życiu kupiłam książkę w dniu jej premiery. Z kolei Kapelusz cały w czereśniach czytałam rok temu i wreszcie nabyłam go na własność, bo wiem, że chcę do niego jeszcze wrócić. Wszystko w porządku też już za mną, a stosowna notka niebawem. Spodziewajcie się również recenzji Dotyku.

    A teraz udaję się na zakupy nowego telewizora, więc możliwe, że na kilka miesięcy zniknę z bloga... 
    Taki żart ;) 

    6 komentarze:

    1. Najbardziej ciekawa jestem "Czarnego hrabiego" :) Recenzja, mam nadzieję, będzie... :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Naturalnie, nie wypada mi tej książki przetrzymywać na półce

        Usuń
    2. Faktycznie stos przedni, wyszukany:) takie lubię:) pozdrawiam!

      OdpowiedzUsuń
    3. Nie sądziłam, że książka Oriany Fallaci jest tak obszerna. :) Będzie zasłaniała telewizor...

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Właśnie dlatego planuję zakup nowego ;)

        Usuń
    4. Boska Oriana - dobrze, że mi przypomniałaś, bo zapomniałam, że miałam zakupić :D

      OdpowiedzUsuń

     

    Ulubione

    About Me

    Moje zdjęcie
    Katowice, Śląsk
    Mól książkowy starej daty. Z urodzenia i zamieszkania Ślązaczka, choć serce ciągnie mnie w góry. Kocham przyrodę, ciepło i słońce. Zachwycają mnie krajobrazy południowej Europy, jestem italofilką. Uwielbiam koty i żałuję, że mam zbyt małe mieszkanie, by przygarnąć jeszcze co najmniej jednego. Najlepiej rudzielca :) Kontakt do mnie: joly_fh@gazeta.pl