• ...umysł zaś potrzebuje książek, podobnie jak miecz potrzebuje kamienia do ostrzenia, jeśli, oczywiście, ma zachować swoją ostrość...

    Uwięzieni w raju


    Otworzyłam, żeby przeczytać kilka zdań, sprawdzić, jak się to czyta… i przepadłam.

    13 maja 1945 roku, nad egzotyczną Nową Gwineą ma miejsce katastrofa lotnicza. Rozbija się samolot amerykańskich sił zbrojnych, stacjonujących na wyspie. To był lot „wycieczkowy”, a na pokładzie były 24 osoby. Maszyna rozbija się w dżungli, kompletnej głuszy – z góry wrak samolotu stapia się zupełnie z roślinnością wyspy, więc ocaleni mają niewielkie szanse na ratunek. W dodatku w okolicznych lasach czają się być może tubylcy – kanibale, łowcy głów oraz Japończycy, uciekinierzy wojenni.

    Historia jest autentyczna, wszystko co opisano w książce oparte jest na prawdziwych dokumentach, dziennikach, wywiadach, a Mitchell Zuckoff opowiada to we frapujący sposób. Oprócz opowieści o tym, co przeżyli rozbitkowie w dżungli jest to także opowieść o jednym z ostatnich, nieodkrytych (wtedy) zakątków ziemi, o zderzeniu się cywilizacji z ludźmi pierwotnymi. Czy rzeczywiście dolina Shangri-la to utracony raj? W książce znajdziemy wiele faktów dotyczących Nowej Gwinei – historii jej kolonizacji, prymitywnych plemion – dowiadując się m.in. tego, że choć dzielą nas tysiące lat rozwoju, to jednak wspólne i niezmienne pozostaje zamiłowanie naszego gatunku do toczenia wojen…

    Uwięzieni w raju nie opowiada jednak o heroicznym przetrwaniu, ale raczej o ratunku, jaki niesie człowiek człowiekowi oraz o heroizmie żołnierzy amerykańskich. Zabrakło mi trochę krytycznego spojrzenia i wglądu w to, jakimi ludźmi byli rozbitkowie i ci, którzy ich ratowali: w tej książce wszyscy są po prostu bohaterami. A co się stało z Szangri-la, czyli doliną Baliem, to co zwykle? Z drugiej strony odniosłam wrażenie, że autorowi trochę brakło materiału na „pełnometrażową” fabułę, stąd jest ona okraszona wieloma dygresjami i suchymi faktami z  życiorysów osób zaangażowanych w wydarzenia. A na koniec naszła mnie refleksja, że to wszystko, co Amerykanie zrzucili na dziewiczą dolinę Baliem z pewnością tam zostało i były to pierwsze tam „cywilizacyjne” śmieci. 

    Moja ocena: 4,5/6 - dobra literatura non-fiction, warto przeczytać.

    Mitchell Zuckoff , Uwięzieni w raju, Wyd. Świat książki, Warszawa 2012 (ebook)

    0 komentarze:

    Prześlij komentarz

     

    About Me

    Moje zdjęcie
    Katowice, Śląsk
    Mól książkowy starej daty. Z urodzenia i zamieszkania Ślązaczka, choć serce ciągnie mnie w góry. Kocham przyrodę, ciepło i słońce. Zachwycają mnie krajobrazy południowej Europy, jestem italofilką. Uwielbiam koty i żałuję, że mam zbyt małe mieszkanie, by przygarnąć jeszcze co najmniej jednego. Najlepiej rudzielca :) Kontakt do mnie: joly_fh@gazeta.pl